Ostatni utwór z cyklu: “Znienawidzone dni”
Niech nastanie noc, niech ciemność owinie to wszystko, zasnę w wiecznie doznawanym niespokoju.
Na koniec sam,
potwierdasz o czym serce me rozmyślało,
w prosty sposób
bez litości dla mnie.
Chcesz raju,
beze mnie tego pragniesz
od dawna
nie mówiąc ani słowa.
Już nadzieja upadła,
już wiara się nie narodzi.
Z popiołów nie powstanie
to co z żarem ogromnym się zrodziło.
Nie ja tego chcę,
lecz Ty.
Posłusznie wypełnię Twą wolę
lecz nie zapomnę.
Nie oddam serca,
nie zabiorę go Ci.
Niech zostanie przy Tobie,
byś kiedyś je wspomniała.
